Już jutro zawodniczki LOTTO AZS UMCS Lublin wybiegną na parkiet w walce o medal. Na podobną okazję czekaliśmy 3 lata; ostatnim razem Lublinianki w strefie medalowej rywalizowały w sezonie 2022/23, kiedy zakończyły sezon historycznym złotym medalem. Dzisiaj przed Biało-Zielonymi starcie półfinałowe, gdzie zmierzą się ze Ślęzą Wrocław.
Z drużyną z Dolnego Śląska Lublinianki mierzyły się w tym sezonie trzykrotnie. Po raz pierwszy, 2. listopada w Lublinie zwyciężyły 88:74, wygrywając wcześniej każdą z kwart. Podobną różnicą punktów skończyło się spotkanie we Wrocławiu, kiedy Biało-Zielone zwyciężyły 55:68. Po wyrównanej pierwszej kwarcie (18:18) w trzech kolejnych górą były już Lublinianki. Jedyna wygrana drużyny z Wrocławia przypadła na ¼ finału Pucharu Polski, kiedy zawodniczki Ślęzy wygrały 74:75. Po bardzo wyrównanym meczu o wyniku zdecydowała decyzja sędziów o wycofaniu się z odgwizdanego faulu na rzucającej Oli Wojtali.
Przed zespołami co najmniej trzy kolejne spotkania. Dotychczasowy bilans przemawia na korzyść Biało-Zielonych, jednak zespół z Wrocławia nie znalazł się w półfinale przypadkiem. Czego należy się spodziewać po drużynie rywalek?
Punktową liderką jest amerykańska środkowa Gmrice Davis. Chociaż mierzy zaledwie 190cm, dynamiczna, fizyczna gra Amerykanki pozwala jej zdobywać przeszło 18 punktów na mecz. Zawodniczka stanowi zagrożenie przede wszystkim w pobliżu obręczy, dlatego zatrzymanie jej w tej strefie będzie kluczowe.
Drugą punktującą jest dobrze znana lubelskim kibicom Aleksandra Zięmborska. Polka zdobywa przeszło 12 punktów na mecz. Jej gra przypomina nieco grę wcześniej wspomnianej Amerykanki, gdyż Polka błyszczy przede wszystkim w dynamicznych zagraniach. I tutaj kluczem będzie zatrzymanie skrzydłowej w grze blisko obręczy; Polka lubi walczyć o ofensywną zbiórkę, dobrze atakuje również obręcz. Potrafi trafić również z dystansu, chociaż tutaj w bieżącym sezonie brakuje regularności. Przy największym wolumenie rzutów w karierze w OBLK, trafia na najsłabszym procencie.
Trzecią punktującą z wynikiem 11,3 punktów na mecz jest Digna Strautmane. Dla Łotyszki jest to trzeci sezon w drużynie z Wrocławia. Grając na pozycji 4/5 mierzy zaledwie 188cm i wbrew temu co sugeruje jej pozycja na boisku, gra blisko obręczy odgrywa drugorzędną role w grze Strautmane. Trzeci sezon z rzędu środkowa oddaje więcej rzutów za 3 niż za 2 punkty (w tym sezonie 143 rzuty za 3 i 112 rzutów za 2) więc to za linią rzutów za 3 punkty będzie stanowić szczególne zagrożenie.
Czwartą punktującą drużyny jest Mehryn Kraker. Amerykanka gra na pozycjach 3/4 i jest najskuteczniejszą zawodniczką drużyny zarówno w rzutach za 2 (62,2%) jak i 3 punkty (35%). W 23 minuty zdobywa przeszło 10 punktów co mecz.
Za rozegranie w drużynie Ślęzy odpowiada trójka zawodniczek; Łotyszka Ketija Vihmane, 22-letnia Polka Aleksandra Mielnicka i doświadczona Dominika Fiszer. Fiszer notuje najlepsze w zespole 5 asysty na mecz, Mielnicka i Vihmane dokłada odpowiednio 3,4 i 3,2 asysty. Vihmane i Mielnicka notują odpowiednio 7,6 i 9,5 punktów co mecz, Fiszer dokłada średnio 2,8 punktu.
Jednym z kluczy do zwycięstwa będzie zatrzymanie kontry zespołu z Wrocławia. Jak zawsze dla Biało-Zielonych istotne będzie zadbanie o piłkę i ograniczenie strat. Lublinianki z pewnością nie muszą martwić się o przewagi w grze podkoszowej, statystyki sugerują, że lepiej od swoich rywalek rzucają z dystansu. Lublinianki udowodniły w przeszłości, że wiedzą jak wygrywać z drużyną z Wrocławia dlatego, jak to w sporcie często bywa, prawdziwymi rywalkami do pokonania będą one same.
Mecz numer jeden już jutro o godz. 17:00, drugi w czwartek o godz. 18:00. Nie możecie tego przegapić!
autor: Tomasz Mirski
autorzy zdjęć: Tomasz Sokołowski/Elbrus Studio