azs umcs lublin

Strona główna » Lublinianki z sukcesami w Kadrze Narodowej!

AZS UMCS Lublin

Wraz z końcem rundy zasadniczej Orlen Basket Ligi Kobiet przyszedł czas na przerwę kadrową. W jej czasie wstrzymywane są rozgrywki Klubowe, a oczy koszykarskiego świata skierowane są na wyjątkowe drużyny – reprezentacje narodowe. Ci spragnieni już play-offowych emocji mogą więc cieszyć się znakomitym intermezzo w postaci zmagań rodaczek.

 

Biało-Czerwona drużyny kontynuuje walkę w ramach pierwszej fazy eliminacji do zaplanowanego na przyszły rok Eurobasketu. Upragniony awans byłby wielkim sukcesem – ostatni raz kadra Polski znalazła się tam przeszło dekadę temu, bo w 2015r. Jak prezentuje się nasza drużyna i co czeka ja w ciągu najbliższych dni – zapraszamy do lektury!

Drużyna prowadzona przez trenera Kowalewskiego do okienka podchodziła ze znakomitym bilansem 3:0. W listopadzie Biało-Czerwone wygrały wszystkie spotkania i z podobnymi ambicjami podchodziły do okienka listopadowego. W drużynie, oprócz dobrze nam znanego sztabu trenerskiego, zameldowały się aż trzy Biało-Zielone; Kamila Borkowska, Ola Wojtala oraz Klaudia Wnorowska. Dla tej ostatniej jest to kadrowy debiut – gratulujemy!

W ramach pierwszego spotkania Polki podejmowały w Koszalinie najgroźniejszego rywala – drużynę Słowacji. W jej składzie na pewno wyróżnić należy świetnie znaną nam Ivanę Jakubcovą. Historią gry w naszym kraju pochwalić się mogą również Terezia Palenikova, Miroslavę Mistinovą czy Nikolę Dudasovą. Nie brakuje również reprezentującej drużynę z Gorzowa Rebeki Mikulasikovej, a spostrzegawczy kibice rozpoznać mogli Kylę Lambert – naturalizowaną zawodniczkę, z którą niedawno Biało-Zielone rywalizowały w ramach starcia z BLMA. W pierwszym spotkaniu, rozgrywanym 12 listopada, górą były Biało-Czerwone, które wygrały 55:62. Życzeniem zespołu z pewnością było powtórzyć ten sukces.

Chęć zwycięstwa widać było od pierwszych sekund. Mecz celną trójką otworzyła Stephanie Mavunga, kiedy tym samym odpowiedziała Terezia Palenikova, Mavunga dołożyła kolejne trafienie. W połowie pierwszej kwarty, po celnej trójce Mistinovej, na 7:13 odskoczyły rywalki. Po raz kolejny jednak naturalizowana Polka udowodniła swoją dobrą formę wyprowadzając zespół na 14:13. Ostatecznie kwartę celnym rzutem z dystansu zamknęła Liliana Banaszak, dając zespołowi prowadzenie 21:17.

 

W drugiej kwarty drużyny zwolniły, każdy punkt okupiony był ogromem pracy. Biało-Czerwone zatrzymały rywalki na zaledwie 9 zdobytych punktach, same zdobywając 11. Przeszło połowa bo 6 punktów padło z rąk Biało-Zielonych; akcją 2+1 popisała się Kamila Borkowska, za 3 celnie przymierzyła Klaudia Wnorowska. Bardzo dobre na rozegraniu prezentowała się również Ola Wojtala, która skończyła mecz jako druga najlepsza asystująca zespołu.

Celem na kwartę numer 3 było powiększenie prowadzenia. Świetnie w swojej roli odnajdywała się Kamila Borkowska, która na starcie kwarty zdobyła dla swojego zespołu 6 kolejnych punktów. W połowie trzeciej części gry, po kolejnych punktach Kamili Biało-Czerwone prowadziły już 47:36. Kolejne minuty przyniosły słabszy ofensywnie fragment. Rywalki zmniejszyły nieco przewagę, jednak kwarta numer trzy również padła łupem Polek.

Chociaż Polki do ostatnich dziesięciu minut gry podchodziły prowadząc 47:40, do radości ze zwycięstwa było jeszcze daleko. Przez blisko 5 minut drużyny wymieniały się trafieniami. Chociaż czas był po stronie Biało-Czerwonych, ich prowadzenie nie dawało im dużego marginesu błędu. Po trafieniu Mikulasikovej rywalki zmniejszyły stratę do 54:51. Nie przeraziło to doświadczonej Stephanie Mavungi, której dwa kolejne trafienia zdjęły nieco ciężaru z barków drużyny. Na półtorej minuty do końca spotkania bardzo ważne trafienia dały zespołowi Lublinianki – najpierw Klaudia Wnorowska z linii rzutów wolnych, następnie z gry Kamila Borkowska. Trafienie środkowej Biało-Zielonych dało zespołowi prowadzenie 63:53, którego te już nie wypuściły z rąk. Dwa punkty zdobyła jeszcze Kyra Lambert, jednak faktem stało się zwycięstwo Biało-Czerwonych wynikiem 63:55 (co ciekawe bliźniaczo podobnym do listopadowego 55:62).

Zdecydowanie zadowolone ze swoich występów mogą być Biało-Zielone. W 25 minut na parkiecie znakomite 13 punktów i 11 zbiórek zapisała przy swoim nazwisku Kamila Borkowska. 4 punktami, 4 zbiórkami i 3 asystami pochwalić się może debiutująca w zespole Klaudia Wnorowska, a Ola Wojtala w ciągu 17 minut na parkiecie dała zespołowi spokój i dawkę energii tak ważną w trudnym, wyrównanym spotkaniu.

Do wywalczenia awansu jeszcze długa droga; przez Reprezentacją Polski jeszcze druga faza eliminacji, gdzie czekać będą bardziej wymagający rywale. Nie zmienia to jednak faktu, że jesteśmy dumni z tego, że tak liczna reprezentacja zawodniczek i trenerów AZS UMCS Lublin ma tak duży wkład w sukcesy drużyny narodowej.

 

Przed Biało-Czerwonymi jeszcze dwa spotkania; w sobotę zmierzą się z Rumunkami, we wtorek zaś staną naprzeciwko reprezentantek Cypru. Trzymamy kciuki!

autor tekstu: Tomasz Mirski
autor zdjęć: Tomasz Sokołowski / KoszKadra

0
    0
    Twoje zakupy
    Twój koszyk jest pusty