azs umcs lublin

Strona główna » Tydzień udanych rewanży!

AZS UMCS Lublin

W ostatnim tygodniu listopada Biało-Zielone rozegrały dwa spotkania. W czwartek kończyły fazę grupową FIBA Eurocupu Kobiet, w niedzielę rozgrywały 7. Kolejkę Orlen Basket Ligi Kobiet. Obydwa spotkania były okazjami do rewanżu. Jak powiodło się lubliniankom?

 

Odkąd na początku października ruszył sezon ECW oraz OBLK, zawodniczki LOTTO AZS UMCS Lublin zaledwie raz zasmakowały porażki. Stało się tak 22 października, kiedy na wyjeździe uległy hiszpańskiej drużynie Hozono Global Jairis. Ta victoria dała rywalkom pierwsze miejsce w grupie. Spotkanie w Lublinie było pierwszą i zarazem ostatnią szansę na wyrwanie pierwszeństwa w grupie B. To rywalki podchodziły do meczu w roli faworytek, ale Biało-Zielonym nie brakowało ambicji.

fot: Elbrus Studio

Mecz lepiej rozpoczęły Hiszpanki. Pierwsza kwarta była kwartą obrony, żadna z drużyn nie pozwalała sobie na stratę łatwych punktów. Przez większość pierwszych dziesięciu minut prowadzenie należało do rywalek, gospodynie deptały im jednak po piętach. Pierwsza kwarta skończyła się wynikiem 13:15. Obraz nie zmienił się znacznie w kwarcie nr 2. W dalszym ciągu gra przypominała przeciąganie liny, gdzie żadna ze stron nie była gotowa ustąpić. Na szczęście zebranych w hali kibiców w końcówce kwarty przyszło przełamanie. Z linii rzutów wolnych remis zespołowi dała Laura Gil. Następnie 5 kolejnych punktów zdobyła Destiny Slocum, kolejne dwa punkty dołożyła Markeisha Gatling. W grze zespołu z Murcji pojawiały się pierwsze pęknięcie, a Biało-Zielone schodziły na przerwę 35:28.

fot: Elbrus Studio

W drugiej połowie zawodniczki LOTTO AZS UMCS poszły za ciosem. Znakomitą serię punktową zanotowała Robbi Ryan. Kapitan zespołu zdobyła 8 punktów z rzędu i zespół odskoczył 43:30. Na 3 minuty do końca kwarty po kolejnych punktach Amerykanki drużyna prowadziła już 52:35 i stawało się jasne, że Białlo-Zielone nie dadzą sobie odebrać zwycięstwa. Trzecia kwarta skończyła się wynikiem 60:45. W ostatnich minutach lublinianki postawiły kropkę nad „i”. Spotkanie zakończyło się wynikiem 75:61 i udany rewanż stał się faktem. Co więcej, zwycięstwo dało lubliniankom pierwsze miejsce w grupie B. Warto odnotować, że w obliczu drobnych urazów trener Kowalewski miał do swojej dyspozycji zaledwie siódemkę zawodniczek.

W klasyfikacji wszystkich drużyn, które zagrają w play-off, zespół Biało-Zielonych uplasował się na miejscu nr 13. W pierwszej rundzie przyjdzie mu więc zagrać ze sklasyfikowaną na 20. miejscu drużyną Żabin z Brna. Jest to zespół z którym Biało-Zielone mierzyły się we wrześniu. Żabiny były wtedy gospodarzami sparingowego turnieju. W bezpośrednim starciu były lepsze od lublinianek, jednak obydwa zespoły są znacznie innymi drużynami, niż były kwartał wcześniej. Pierwszy mecz rozegrany zostanie w czwartek 11 grudnia, rewanż w Lublinie będzie miał miejsce tydzień później.

fot: Elbrus Studio

Podczas gdy zwalniają rozgrywki na parkietach Europy, tempa nabiera rodzima OBLK. W ostatnią niedzielę listopada Biało-Zielone mierzyły się z inną drużyną, która pokonała je w okresie przygotowawczym – SKK Polonią Warszawa. Wrześniowe zwycięstwo drużyny ze stolicy było dużą niespodzianką, której lublinianki nie miały ochoty powtarzać.

Chociaż zawodniczkom w czerwono-białych strojach nie można było odmówić waleczności, w rewanżu znacznie lepsze były Biało-Zielone. Te powoli acz nieubłaganie korzystały ze swoich przewag, stopniowo budując prowadzenie. Szczególnie nie do zatrzymania była Markeisha Gatling, na którą warszawianki nie miała odpowiedzi. W samej pierwszej kwarcie Amerykanka z czarnogórskim paszportem zdobyła 12 punktów, odgrywając ogromną role w zwycięstwie drużyny w tym fragmencie 21:28. Kolejne znakomite spotkanie rozgrywała Robbi Ryan, która wielokrotnie popisywała się widowiskowymi trafieniami z półdystansu ale również typowym dla siebie dynamicznym atakowaniem obręczy. Lublinianki prowadziły do przerwy 35: 52.

Przerwa nie zmieniła układu sił. Zawodniczki Polonii Warszawy odgryzały się raz po raz, jednak Biało-Zielone stale wyprzedzały je o krok. Te zwyciężyły w trzeciej kwarcie 25:20 i w czwartej 14:22. Całe spotkanie zakończyło się wynikiem 64:94.

Przed Lubliniankami teraz wyjazdowe starcie z beniaminkiem OBLK – zespołem Contimax Mosir Bochnia. Drużyna z małopolski pokazała już w tym sezonie, że jest w stanie zagrozić faworytom, dlatego do środowego spotkania lublinianki muszą podejść w pełni skoncentrowane. Początek spotkania w środę 3 grudnia o godz. 18:00.

autor: Tomasz Mirski

0
    0
    Twoje zakupy
    Twój koszyk jest pusty