azs umcs lublin

Strona główna » Koniec okresu przygotowawczego, teraz walka o Euroligę!

AZS UMCS Lublin

W weekend 12 i 13 września zawodniczki Polski Cukier AZS UMCS Lublin wzięły udział w VII Memoriale Bohdana Bartosiewicza. Obok nich w turnieju wystąpiły drużyny znane z parkietów Orlen Basket Ligi Kobiet – SKK Polonia Warszawa, ENEA AZS Politechnika Poznań oraz Artego Bydgoszcz.

 

W meczu półfinałowym Biało-Zielonym przyszło mierzyć się z drużyną SKK Polonia Warszawa. Chociaż to Lublinianki podchodziły do spotkania w roli faworyta, lepsze okazały się warszawianki. Po fenomenalnym meczu Chelii Watson zwyciężyły one 75:73.

Co zawiodło w naszej drużynie? Najbardziej powierzchowna analiza (rzut oka na wynik), sugeruje, że to nie ofensywę należy winić. 73 punkty to może nie znakomity rezultat, ale też też nie budzący wielkiego niepokoju.

Inaczej sprawa się ma kiedy spojrzymy na wynik w defensywie. Stracone 75 punktów to zdecydowanie więcej, niż życzyłby sobie sztab trenerski. Ten wymaga od drużyny, aby to właśnie defensywa była podstawą jej tożsamości. Czy uczciwe będzie zatem stwierdzenie, że lublinianki mają problem w defensywie? Temat jest nieco bardziej złożony.

Bolączką w grze zespołu jest typowy dla drużyny w obecnym stadium przygotowań – nieregularność. Zarówno w ofensywie jak i defensywie zespół wciąż szuka równej formy.

Drużyna dysponuje znakomitymi defensorami; Robbi Ryan w barwach Ślęzy Wrocław była jednym z najlepszych obrońców minionego sezonu OBLK. Jakością i zawziętością nie ustępuje jej Destiny Slocum. Wyróżnić można też Klaudię Wnorowską – która mimo młodego wieku już teraz jest bardzo kompetentnym defensorem. Do tej listy możnaby dopisać kolejne nazwiska. W grze pozycyjnej drużyna potrafi grać znakomitą defensywę, raz za razem wymuszając błąd 24 sekund, bądź zmuszając rywalki do oddania nieprzygotowanego rzutu w ostatniej sekundzie. Podobnie zresztą ma się sprawa w ofensywie. Kiedy zespół starannie realizuje założenia, jest groźny. Wysokie umiejętności indywidualne zawodniczek sprawiają, że sytuacje wykreowane w ramach przygotowanej taktyki prowadzą do dobrych sytuacji rzutowych i często punktów.

W ten ładny obraz wkrada się jednak wspomniana wcześniej nieregularność. Drużyna potrafi grać fragmentami znakomity defense, potrafi jednak nie wrócić również do obrony. Dokładnie tak było w być może kluczowym momencie piątkowego meczu, kiedy kilkukrotnie z rzędu zespół Polonii zdobywał punkty w kontrataku, kilkupunktowy deficyt zamieniając łatwo na kilkupunktową przewagę. Podobnie ma się sprawa w ofensywie. Proste błędy w egzekucji zagrywek prowadzą do złych rzutów, to z kolei stwarza okazje do kontrataku rywalek. Mikstura składająca się z nieudanych posiadań i zastojów w defensywie rodzi koktajl o nieprzyjemnym smaku.

Na myśl przychodzi spotkanie z zespołem Mistrza Słowacji sprzed tygodnia. Przez pierwsze 20 minut meczu lublinianki miały problem, żeby „odskoczyć” rywalkom. W samej tylko drugiej połowie zaś wygenerowały blisko 40 punktów różnicy. Te wahania pokazują ogromny potencjał zespołu, ale pokazują też, jak duża praca pozostaje wciąż do wykonania.

Dobrą wiadomością jest fakt, iż problem drużyny można wyeliminować. Lublinianki pokazały to we wczorajszym spotkaniu z Artego Bydgoszcz. Po problemach poprzedniego dnia nie było śladu, zaprezentowały znakomitą, stabilną defensywę. Dzięki realizacji założeń taktycznych już w pierwszych minutach zbudowały wyraźną przewagę i przez 40 minut kontrolowały przebieg spotkania. Oglądaliśmy prowadzące do kontr przechwyty i zagrywki które kończyły się starannie przymierzonym i trafionym rzutem. W coraz dłuższych fragmentach widać, że każda zawodniczka rozumie swoje zadania na boisku i odpowiednio je realizuje. Coraz rzadziej widać było przypadek, a coraz częściej starannie przygotowany porządek i dobrze naoliwioną maszynę.

Warto zauważyć, że czas również będzie grał na korzyść zespołu. Z każdym treningiem, z każdym rozegranym meczem gra drużyny będzie bardziej regularna. A że potencjał, doświadczenie i umiejętności indywidualne drużyny są więcej niż zadowalające, regularność powinna stanowić ostatni element niezbędny do tego, aby w ciągu kolejnych miesięcy drużyna realizowała postawione przed nią cele.

Kluczowym pytaniem jest forma drużyny w najbliższym meczu. Już w czwartek, 18 września, Biało-Zielone podejmą bowiem DVTK Huntherm. Mecz będzie pierwszą częścią dwumeczu, którego stawką jest awans do FIBA Euroligi Kobiet. Drużyna będzie niezwykle zmotywowana, aby w spotkaniu pokazać się z jak najlepszej strony. Wasze wsparcie pomoże im odnieść pierwsze w tym sezonie zwycięstwo!

Spotkanie rozegrane zostanie w hali im. Zdzisława Niedzieli o godzinie 19:00. Do zobaczenia!

0
    0
    Twoje zakupy
    Twój koszyk jest pusty